niedziela, 27 kwietnia 2014

328. Zielony omlet i chałowy krem

Otworzyłam krem chałwowo-daktylowy od SKWORCU, spróbowałam i ... odpłynęłam. Boże, toż to jak chałwa w płynie, ge-nia-lne! Dla miłośników chałwy idealny. Teraz ciężko jest mi się od niego oderwać. Jest gęsty, coś na konsystencję miodu i smak, no rewelacja. Z czystym sumieniem polecam, naprawdę !

A u mnie znowu omlet owsiany... Od ostatniego wpisu to moje codzienne śniadanie, jedynie dodatki się zmieniały. Dzisiaj korzystając z tego, że mam świeży szpinak... omlet na zielono :) I przyznam, że daje fajny smak, będę go dodawać częściej ;)
I był jeszcze banan, obowiązkowo ;)

Śniadanie zjedzone, więc wracam do nauki. 

Omlet owsiany ze szpinakiem podany z kremem chałwowo-daktylowym i bananem









7 komentarzy:

  1. chyba jeszcze nie widziałam tego połączenia w omlecie, ale skoro w owsiance sprawdza się doskonale, to na pewno i tu było pyszne. zwłaszcza z tym kremem!

    OdpowiedzUsuń
  2. Skworcu to ma chyba wszystko dobre :)
    Uwielbiam szpinak na słodko, ale z chałwą..? W życiu bym nie wpadła na to, ale przecież wszystkie chwyty dozwolone :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawe smaki! zresztą banan i szpinak to świetne zestawienie i tego kremu to aż Ci zazdroszczę! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo przepadam za takimi omletami :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo cieakwe polączenie i napewno zachęcające <3 !

    OdpowiedzUsuń