czwartek, 11 kwietnia 2013

51.

Już powoli odpuszczam sobie szkołę. Wczoraj mnie nie było, dzisiaj mnie nie ma i jutro też mnie nie będzie ;)

Zamiast na lekcje idę na korki z matmy i chemii. Myślę, że wolę poświęcić czas na przedmioty, które będą mi potrzebne a nie na jakiś WOS. 
A jutro zabieram się z tatą do Poznania na zakupy <3

Kokosowe pełnoziarniste kluski lane na mleku posypane cynamonem




Też tak macie, że zanim zjecie to "oficjalne" śniadanie, które sobie sobie szykujecie, to w międzyczasie do Waszych brzuchów trafia masa innych rzeczy? :D


15 komentarzy:

  1. cynamon, duuuzo cynamonu <3
    kupiłaś mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Obficie sypnęłaś^^
    Ja poza oficjalnym śniadaniem nie pałaszuję dodatkowo niczego:) ale gdybym miała w nim wiele rozmaitych składników, to kto wie... może bym podjadała. Ale że u mnie jest prosto i bez dodatków, to tak wychodzi:)

    ostatnie dni szkoły też opuszczałam, doskonale pamiętam;d

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach, zakupy w Poznaniu, lubię!

    OdpowiedzUsuń
  4. Absolutnie uwielbiam te kluski :D
    O, Poznań - wieki tam nie byłam. Mam ochotę iść na zakupy :<

    OdpowiedzUsuń
  5. oj tez pamiętam jak wolałam przed matura siedzieć w domu i się uczyć niż iśc na lekcje;p

    OdpowiedzUsuń
  6. lane to jedne z moich ulubionych śniadań :)

    OdpowiedzUsuń
  7. czasami tak mam, ale zawsze zjem przed śniadaniem jabłuszko i pije kawę ;)
    co do twoich kluseczek - są super !! tym bardziej takie kokosowe <3

    OdpowiedzUsuń
  8. co ty, nieee, wos jest wspaniały!

    OdpowiedzUsuń
  9. Spoko, chyba większość tak ma ;D
    Dawno nie jadłam lanych, trzeba je zrobić ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. tak, ja mam tak codziennie:D i już nawet nie próbuję z tym walczyc, nie da się:D
    mmm, pyszne są te kluski, a jeszcze w kokosowym wydaniu<3

    OdpowiedzUsuń
  11. ja tak nie mam ;p
    wos jest, powiedzmy, fajny, maturę z wos-u, i nie tylko, pisałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. poproszę o przepis ;)

    OdpowiedzUsuń