środa, 24 lipca 2013

132. Wiejski i pieczone owoce

Zostałam przyjęta na Politechnikę Łódzką :D Czyli chyba przez kolejne parę lat to będzie moje miejsce zamieszkania ;)

Byłyśmy wczoraj w PORCIE, ale do IKEI już nie wchodziłyśmy bo było późno, a jak wiadomo tam to można przełazić cały dzień ;) Także jak się uda to wybywamy tam dzisiaj :)

I czemu zawsze jak jem śniadanie na zimno, to pogoda za oknem nie grzeszy słońcem ?!

 Waniliowy serek wiejski* z melonem, malinami, pieczonymi morelami, pieczonymi bananami z nutellą. Babcine bananowe** naleśniki z bezcukrowym dżemem agrestowym i nutellą


* 200g serka wiejskiego + serek homogenizowany, cynamon, ekstrakt waniliowy
**zmiksowany banan dodany do ciasta








Uwielbiam skarmelizowane banany <3 A słodka nutella idealnie współgrała z cierpkim dżemorem :D





 


18 komentarzy:

  1. a ja jeszcze nigdy nie jadłam skarmelizowanych bananów:< porwałabym z chęcią całe śniadanie!
    uwielbiam zakupy w Ikei, stamtąd można nie wychodzic;D

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie zawsze też tak jest, jak zimne śniadanie to pogoda nie ta :/

    OdpowiedzUsuń
  3. te naleśniki wyglądają po prostu przegenialnie !

    OdpowiedzUsuń
  4. pieczone owoce, ooo, to brzmi pysznie! i na pewno takie jest! ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Skarmelizowany banan to jest niebo w gębie ♥ A z naleśnikami? Poezja smaku.
    Ale żeby nie było tylko o jedzeniu, gratulacje! Politechnika czeka!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. mmm, nutella! :D i naleśniory <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajne śniadanko, ciekawe tylko czemu tak jest, widać nie możesz takich śniadań jadać :D
    Gratuluję politechniki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. mniam, jak pysznie !! i do tego twoja babcia zrobiła bananowe naleśniki - świetne ! ;)
    gratulacje ;* !!

    OdpowiedzUsuń
  9. gratulacje! :)
    z tymi śniadaniami na zimno to chyba po prostu wakacyjny nawyk :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tez mam tak ze śniadaniami na zimno;-)
    Wybornie to wygląda!

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę zacząć karmelizować owoce!

    OdpowiedzUsuń
  12. najbardziej to mi się pieczony morele i banany podobają no i bananowe naleśniki - musiały być pyszne :) i gratuluję Politechniki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. babcine naleśniki, mmm, pychotka! a u mnie też dzisiaj był wiejski z owockami tyle, że nie z pieczonymi;)

    OdpowiedzUsuń
  14. ooo ekstrakt waniliowy! Nie na moje fundusze ale z chęcią bym spróbowała ;) to aromat czy jak to działa?



    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie najbardziej naleśniki smakują z twarożkiem, ni z dżemorem:D

    OdpowiedzUsuń