środa, 16 października 2013

214. Naleśniki

Brrr, zimno, mokro, ponuro i szaro - dlatego nie lubię jesieni!
Aha no przy takiej pogodzie zdjęcia wyglądają jakby były robione kalkulatorem :)



Naleśniki z mąki dyniowej i kokosowej z musem jabłkowym i syropem klonowym / puree dyniowym i babcinym dżemem brzoskwiniowym/ masłem orzechowym


Po tym doszły jeszcze 2 kawałki napoleonki, mniam ! <3
Wczoraj robiłam puree dyniowe, bo babcia przyniosła z działki dynię, ale wyszło mało...'dyniowe' ?
Była bardzo wodnista, a mało mączna. Podczas gotowania zachowywała się jak cukinia i taką, też miała strukturę. No nic, na działce jest jeszcze jedna sztuka - inna. Zobaczymy jaka będzie :)

Jutro czwartek, czyli dzień który straaaaaaaaaaaaasznie mi się dłuży na uczelni. Od rana 2 godziny wykładów z matematyki, potem 2 godziny wykładów z chemii i na koniec 2 godziny ćwiczeń z ekonomii. Tak naprawdę trzeba czekać tylko na te zajęcia, bo sprawdzają obecność. Czemu nie mogli mi dać ich od rana? :<




9 komentarzy:

  1. mus jabłkowy + syrop klonowy <3 oddaj trochę tej napoleonki! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. A skąd ta mąka? :) Podeślesz ew. linka? Naleśniki apetyczne!

    OdpowiedzUsuń
  3. Z dyni to ja lubię jedynie pestki, ale te naleśniczki wyglądają pięknie : )

    OdpowiedzUsuń
  4. O też wczoraj robiłam dyniowe puree :) Moja właśnie miała bardzo mało wody, nie musiałam nawet odcedzać :) A takie naleśniczki bym zjadła z przyjemnością.. kusicie dzisiaj nimi!

    OdpowiedzUsuń
  5. fajne naleśniory :)
    e, Ty przynajmniej coś robisz na tej uczelni! mu mamy chyba same okienka! od 9 do 14 a tylko 1,5h wykładów...

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgadzam się z poprzedniczką. Gorsze od nudnych wykładów są nudne okienka :P No chyba, że ma się dobre towarzystwo :D

    OdpowiedzUsuń
  7. ja jak robię puree zawsze piekę dynię, wtedy też tak cudownie pachnie w całym domu *-* potem studzę i miksuję ;)
    świetne naleśniki !

    OdpowiedzUsuń