Moim Mikołajem była Pensjonarka, której dziękuję (dziękuję, dziękuję, dziękuję!) za wspaniały prezent. W paczce znalazłam obłędne masło do ciała, które tak kusi zapachem, że spokojnie mogłabym je zjeść :D Prześliczna figurka aniołka, która już ładnie stoi sobie u mnie na biurku; pudełeczko czekoladowych pralinek (już de facto zjedzonych :D); świeca zapachowa *.* (trafiłaś w 10 ! Bo od takich pierdółek jestem uzależniona) no i kartkę z cudownymi życzeniami. Dziękuję :*
A ja wylosowałam Kingę i to jej robiłam prezent :)
Wariaci, dziękuję za tą przednią zabawę ! Jesteście Kochani :*
I śniadanie,
![]() |
Crumble owsiano-kokosowe (jabłka, banan i kaki) z waniliowym greckim jogurtem |
Jak dobrze być w domu <3
Lubię zapachowe masła do ciała! Pięknie pachną i dokładnie- aż chce się zjeść :D Aniołek prześliczny!
OdpowiedzUsuńA śniadanie wygląda przepysznie *.*
Idealne zestawienie smaków w tym crumble ! :D
OdpowiedzUsuńA prezent genialny :))
te masło do ciała jest genialne. :) ja mam teraz różowe <3 nie pamiętam jaki zapach ale mega mega :)
OdpowiedzUsuńcrumble wygląda cudnie :)) oj zjadłoby się :)
Miło tak przeczytać u Ciebie... tak domowo, naprawdę niemal czuję, jak się z tego cieszysz!:))
OdpowiedzUsuńTe crumble wygląda obłędnie :D
OdpowiedzUsuńTak, tak, potwierdzam mój Mikołaju! Ramekiny czekają na wylądowanie w piekarniku z jakimś pysznym wypełnieniem. Trzeba coś wymyślić! :)
OdpowiedzUsuńOch jakie cudne prezenty, ekstra ta mikołajkowa zabawa:)
OdpowiedzUsuńowsiano-kokosowe <3 robię je, nie ma innej opcji ;D
OdpowiedzUsuńA wiesz, że jak kupowałam mojej osobie świeczki, to widziała i tę, ale jednak wzięłam inną :D Cudny prezent :)
OdpowiedzUsuńŚniadanie równie cudne! Ale bym zjadła crumble ♥
Świetny prezent! :)
OdpowiedzUsuńMuszę, koniecznie jutro kupić zapas świec zapachowych!
Poza tym przypomniałaś mi o tym, jak dawno nie jadłam crumble :o
to masło owsiane to mistrzostwo! :) wąchałam je w sklepie <3 i gdyby nie to, że mi Mikołaj przyniósł szarlotkowe to kupiłabym to, które Ty dostałaś! :))
OdpowiedzUsuńwciaż się nie mogę nadziwić, że tak się cieszysz na powrót do domu, sama chciałabym tak zatęsknić.
OdpowiedzUsuńŚniadanie wspaniałe, a prezent musiał pachnieć obłędnie!
super te mikołajki!:)
OdpowiedzUsuńmasła do ciała to moja miłość! :)
OdpowiedzUsuńtakie wydarzenia łączą ludzi i to jest piękne :D
To chyba najlepsza wersja crumble jaką kiedykolwiek widziałam na blogach i sama jadłam :]
OdpowiedzUsuńNo i naczynko żaroodporne wygląda znajomo ^^,
Prezent cudowny, używałam tego musu do ciała - pachnie nieziemsko!
I śniadanie prezent zachwycają. Po prostu ;)
OdpowiedzUsuńwaniliowa świeczka - mistrzostwo !
OdpowiedzUsuńczuć ją w całym mieszkaniu :)